Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej.
Rozumiem

Świętochłowice - Bliżej niż myślisz

AA

Ulice pełne artystów

Pierwszy w historii miasta Wall Street Festival można okrzyknąć wydarzeniem zadziwiającym. Zadziwiał miejscem organizacji, rozmachem i różnorodnością festiwalowej oferty. Tego jednego dnia ul. Kubiny, Pocztowa, Katowicka, Rzeczna stały się sceną dla sztuki ulicznej.  Dzieci ich rodzice, a nawet dziadkowie potrafili oddać się dobrej zabawie. – Moja córeczka ani chwili się nie nudziła. Dla niej dużą atrakcją był dmuchany zamek i zjeżdżalnia – mówiła podczas zabawy Katarzyna Niemiec, mieszkanka Świętochłowic. Dużym zainteresowaniem cieszyły się przedmioty prezentowane na Plenerowym Kiermaszu Rękodzieła. Trzydziestu sześciu wystawców prezentowało wyroby wykonane najróżniejszymi technikami. – Dziś oferowaliśmy zainteresowanym osobom przedmioty ceramiczne, rzeźby, torebki, obrazy, witraże. Wszystkie te rzeczy zostały wykonane przez uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej w Świętochłowicach. Największym powodzeniem klientów cieszyły się wazony i miski ceramiczne – wyjaśnia Anna Słabicka, pracownik WTZ w Świętochłowicach. Dom Środowiskowy w Świętochłowicach na swoim kramie oferował przedmioty ozdobione techniką decoupage’u, wiosenne wianki do okien, a także ręcznie robione poduszki i pościele. Ilona Sajdak sprzedawała owoce swojego niecodziennego hobby. Pluszowe, ręcznie szyte i ozdabiane koty mają jak się okazało wiele zastosowań np. kot "klamkowiec". Zawieszony na klamce zapobiega uderzaniu drzwi o ścianę.

Nieopodal tego miejsca swoimi osiągnięciami w dziedzinie motoryzacji chwalili się członkowie grupy Shadow Club Tuning ze Świętochłowic. – Prezentujemy dziś nasze klubowe samochody. Zajmujemy się tuningiem, rozpowszechnianiem tej idei i dobrą zabawą. Warto pokazać się przy okazji tej imprezy. Nasza grupa składa się ze znajomych, którzy mają wspólną pasję. Dzieci chętnie wsiadały do samochodów. Największym zainteresowaniem cieszył się nieco zardzewiały maluch – relacjonował Daniel Przełączkowski, prezes Shadow Club Tuning. - W najbliższą sobotę przy okazji święta miasta na koronie stadionu miejskiego „ Skałka” pokażemy wszystkie nasze samochody oraz samochody i motocykle zaproszonych ekip – zapowiadał Daniel Przełączkowski.

Duże wrażenie, szczególnie na młodszych uczestnikach festiwalu, zrobiły popisy szczudlarzy i kuglarzy, którzy dodatkowo zachęcali dzieci do wspólnej zabawy, a nawet nauki tych niecodziennych umiejętności. Dużą liczbę widzów zebrały pokazy różnych stylów tańca oraz nauka niektórych z nich. Niesłabnącym zainteresowaniem cieszyły się pokazy sztuk walki shinkendo, capoeira i taekwondo. Po przeczytaniu programu imprezy pewnie nikt nie spodziewał się tak efektownego spektaklu kryjącego się pod hasłem „etiuda teatralna”. – Nazywamy się Promedia Team. Zaprezentujemy improwizowaną etiudę z dużym udziałem publiczności. Nie wiemy co dokładnie z tego wyniknie. Odgrywamy rolę mnichów i pątników, którzy wyszli z więzienia po trzydziestu latach. Wszystko nas dziwi wszystkiego chcemy dotknąć i wszystko zobaczyć. Etiuda będzie wzbogacona żywym ogniem oraz elementami pantomimicznymi. Ruszamy! – zapowiadali aktorzy przed swoim występem. Po pierwszym szoku, widzowie byli nimi oczarowani. – To było bardzo fajne, najlepiej było kiedy jeden z więźniów zakochał się w mojej siostrze i nie chciał od niej odejść. Niektórzy się ich bali, ale mnie się bardzo podobało – mówiła rozbawiona Natalka z Piaśnik.

Oprócz wspomnień po Festiwalu pozostaną także elementy upiększające miejski krajobraz. Na dwóch budynkach przy ul. Pocztowej powstały murale. Jeden z nich przedstawia żużlowca.  Został on uroczyście odsłonięty przez prezydenta miasta Dawida Kostempskiego. Wall Street Festival dał szansę wyrażenia się poprzez graffiti świętochłowickim artystom. – Fajnie, że coś takiego ma miejsce. Organizatorzy udostępnili nam ściany. Jedynymi ograniczeniami były brak wulgaryzmów i golizny. Dziś malowałem kobiecą twarz. Malowaliśmy całą ekipą z Chropaczowa – wyjaśniał „Felix”, członek ekipy Chrop Stars. Mieszkańcy są zadowoleni z efektów ich pracy. – Legalne malowanie ścian jest bardzo fajnym pomysłem. Zniszczone budynki wyglądają dużo lepiej gdy pojawi się na nich coś interesującego. Popieram tą inicjatywę i myślę, że powinno być więcej podobnych akcji. Lepsze to niż wulgarne „HWDP”. Wielki szacuj dla władz miasta! – twierdzi Bartosz Reńda, mieszkaniec Chropaczowa.

Duży aplauz wzbudził występ gwiazdy wieczoru. Gienek Loska dał znakomity koncert, na który warto było czekać. – To był koncert dla otwartych ludzi. Ci zamknięci siedzą w domach. Patrząc na dobrą zabawę otwartych ludzi, ci zamknięci może pomyślą, że warto się otworzyć. Mam nadzieję, że tak się stało w Świętochłowicach – rozmyślał Gienek Loska.